Muzyka klasyczna ma przyciągać do kwartału w rejonie ul. Smolnej. To pieśń przyszłości. Na razie mieszkańcom przeszkadza siedziba straży miejskiej, doskwiera brak kontenerów do segregacji śmieci i koszy na psie odchody.
W sobotę obchodziliśmy stulecie kamienic Smolna 14 i 16, a przy okazji urodziny naszego przyjaciela Jarka (trochę młodszy niż nasze domy). Zaczęło się wszystko bardzo spokojnie, zdrowe jedzonko, intelektualne rozmowy, fortepian.......... Później dołączyli do nas profesorowie z Akademii Muzycznej im. Chopina i było pięknie. Muzyka Chopina - trio fortepianowe, czyli troje pianistow przy jednym fortepianie:), Bajka o Żelaznym Wilku i Trzech Budrysów po litewsku w wykonaniu Ireny Podobas, chóralne śpiewy, polonez i rozmowy do białego rana. Życie jest piękne i pełne niespodzianek..... Podziękowania dla Ireny Podobas, Andrzeja Szopy i Przemysława Lechowskiego.
Było tak: 13-tego grudnia w niedzielę zaczęliśmy śpiewać na podwórku. Prowadzili nas dyrygent Sławek, aktorzy Andrzej i Saniwoj, nauczycielka śpiewu Alicja. Kolędy następowały jedna po drugiej i właściwie moglibyśmy tam zostać do nocy, ale w świetlicy czekali muzycy i tam nastąpiła eksplozja naszych możliwości kolędniczych. O!Powieść wigilijna to był teatr Mateusza, w którym zaśpiewaliśmy wszyscy: sąsiedzi, przyjaciele, ciocia Hela....... A później przyszedł Ryszard i Stan i wieczór toczył się dalej.........
Entuzjazm, radość i brak czasu wszystko to oznacza, że zbliża się śpiewanie kolęd na Smolnej. To się dzieje potrójnie, bo przez trzy dni 11 i 12 i 13 grudnia; bo trzy siły ogromne zespół, chóry i sąsiedzi z bliska i z daleka; bo trzech organizatorów Stowarzyszenie Mieszkańców Ulicy Smolnej, Dom Kultury Śródmieście i Miasto Stołeczne Warszawa. Pozostaje mi zadać tylko jedno, krótkie staropolskie pytanie: