|
Każdy może wziąć udział w graniu Chopina przez tydzień bez przerwy. Warunek - trzeba trochę znać repertuar kompozytora. Wskazane jest również obeznanie z fortepianem
Z mieszkania na drugim piętrze kamienicy przy ul. Smolnej 16 płynie chopinowska melodia. Zaglądamy do pokoju - przy fortepianie siedzą dwie osoby, grają na cztery ręce. Wykonawcami są Joanna Maklakiewicz, mieszkanka Smolnej i wykładowca Akademii Muzycznej, oraz pianista Przemysław Lechowski.

Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta - Jarosław Chołodecki stoi i opowiada o Chopinie, grają Joanna Maklakiewicz i Przemysław Lachowski
Ich wtorkowe wspólne granie stanowiło rozgrzewkę przed kolejnym przedsięwzięciem członków Stowarzyszenia Mieszkańców Ulicy Smolnej, Senatu RP i Wspólnoty Polskiej. - Inicjatywa naszych mieszkańców jest skierowana do miłośników muzyki Chopina - mówi Jarosław Chołodecki ze stowarzyszenia mieszkańców.
Zapowiadają się godne obchody dwusetnych urodzin kompozytora. - Do tej pory nie wiadomo, czy Fryderyk przyszedł na świat 22 lutego czy 1 marca. Znaleźliśmy sposób, by z twarzą wybrnąć z tego dylematu - oznajmia Chołodecki. I zapowiada "Najdłuższe urodziny", czyli trwający siedem dób maraton muzyki kompozytora. Początek 22 lutego o godz. 19. Wtedy do fortepianu w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu 64 zasiądzie pierwszy pianista. Na 168 godzin bezustannego grania należałoby mieć aż 1400 muzyków. Na szczęście niektórzy planują kilka wejść na scenę, co pozwoli ograniczyć liczbę wirtuozów i amatorów.
Trwający siedem dni i nocy koncert chopinowski to ogromne przedsięwzięcie organizacyjne, które rozpoczyna się tworzeniem listy chętnych do gry. - Zapraszamy pianistów, śpiewaków, zespoły, amatorów, dzieci z rodzicami, dziadkami i nauczycielami. Dla wszystkich znajdzie się miejsce - zachęca Edyta Duda-Olechowska, jedna z organizatorek.
Ze zgłoszeń powstanie lista chętnych do udziału w muzycznym maratonie, trzeba tylko podać, ile lat gra się na instrumentach, stopień zaawansowania oraz wiek (nocami mogą grać tylko pełnoletni). Trzeba też określić, kiedy mamy czas, by go poświęcić Chopinowi i jak długo potrwa występ. Repertuar? Dowolny, byle autorstwa Chopina.
"Gazeta" dopytywała, czy w 200. urodziny kompozytora można zaproponować marsza żałobnego? - Oczywiście, to też jego utwór - mówi Przemysław Lechowski. Dodaje, że co jakiś czas amatorów będą zastępować zawodowcy z profesjonalnym koncertem.
Każdy, kto zgłosi się do gry w "Najdłuższe urodziny", otrzyma pamiątkowy album wydany przez kancelarię Senatu. Znajdą się w nim zdjęcia wszystkich grających osób z krótkimi notkami. - Album spełni funkcję portalu społecznościowego. Któraś z tych znajomości skończy się chopinowskim małżeństwem - przewiduje Jarosław Chołodecki.
Grających w "Najdłuższe urodziny" będzie można bezpłatnie posłuchać o każdej porze dnia i nocy w Domu Polonii. Obowiązują zasady dobrego wychowania: - Na salę nie wchodzimy, gdy ktoś gra, wyciszamy telefon, nie rozmawiamy. W zamian będzie można dostać chopinowskie gadżety - zachęca Jarosław Chołodecki. |